
Wiele razy oglądałem i czytałem o tym jak zło manipuluje ludzi przez mówienie im, że są do niczego albo za pomocą podmywania ich wiary we własne siły – OK, morale są ważne.
Zauważmy jednak, że Szatan pokazany w Biblii działa zupełnie inaczej. Diabeł w Księdze Rodzaju to ktoś, kto mówi ludziom, że będą równi Bogu i nie mogą umrzeć, a Ewangelia pokazuje, że Chrystus był kuszony raczej przez wchodzenie mu na ambicję, niż mówienie, że nie da rady.
„Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem.”
Szatan kusząc Jezusa
Nie: „Nie uda ci się”, ale: „Zrób to! Przecież jesteś Synem Bożym, po co masz głodować?”. Podobnie później:
„Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się na dół; albowiem napisane jest, że “aniołom swoim rozkazał o tobie, i będą cię na ręku nosić, byś przypadkiem nie zranił o kamień nogi swej.” ”
Szatan kusząc Jezusa
I znów, nie to, że nie możesz skoczyć albo jesteś za słaby. Przeciwnie: jesteś przecież tak wielki, że aniołowie nosić będą cię na rękach – czyż i Pismo o tym nie mówi?
A gdy Szatan wszedł w Piotra, nie przemówił jakbyśmy się spodziewali, przekonując Chrystusa, że nie da rady, że męczarnie będą zbyt ciężkie; nie roztaczał przed nim strasznych wyobrażeń tortur i bolesnej śmierci, starając się go przerazić. Ale powiedział:
„Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie.”
Piotr do Jezusa pod wpływem Szatana.
„Nie przyjdzie to na ciebie” – jakże słodka i miła wizja dla kogoś, kto obawia się ciężkiej próby i już gotuje się by oddać swoje życie przez śmierć męczeńską!
To było tak mocne uderzenie, że aż Chrystus do swojego umiłowanego ucznia, którego dopiero co postanowił nad innymi, powiedział z gniewem „Idź precz Szatanie!”.
Oto jak działa Diabeł: nie mówi ludziom, że są słabi; nie straszy ich męką i karą – przeciwnie roztacza przed nimi miłe im wizje; szepcze to co łechce próżność i miłe jest do słuchania.
To prawdziwi prorocy gromili ludzi, wypominając im ich błędy i grożąc rychłą karą Boską; wojną i zniszczeniem. Fałszywi – jak mówi Biblia – wieścili pokój, mówili to co ludzie chcą słyszeć; schlebiali wszystkim mówiąc, że są dobrzy; że Bóg ich kocha, obroni i nie wyda swojego świętego miejsca na zniszczenie.
Prawdziwych zatem bito, więziono i kamienowano; a fałszywych obdarzano dobrami i świetnie im się powodziło. Bo kto chciałby usłyszeć, że jest zły? Komu przyjemnie znosić naganę?
„Cóż to za krakanie! Takich rzeczy nie powinno się przepowiadać!”
„Niechaj zginie, bo wieścił temu miejscu zagładę i prorokował przeciwko naszemu miastu!”
Tak reagowano na prawdziwe proroctwa
Od tego czasu nie wiele się zmieniło; ludzka natura pozostała taka sama. Ludzi nie oszukasz mówiąc im, że są do niczego; schlebiaj im, a będą cię słuchać i cenić.
Mów im o pokorze i każ być uniżonym – a prędko tobą wzgardzą. Głoś, że zasługują na więcej – wyniosą cię ponad niebiosa.
Szatan działa teraz jak i dawniej, a najlepszym sposobem manipulacji, jest mówić ludziom to, co dla nich miłe i przyjemne.
W tym miejscy zachęcam bardzo do przeczytania mojego opowiadania: „Przypowieść o wężowej głowie”, w którym pokazałem iście szatańską sztukę zwodzenia, które odbywa się wciąż i niestety nieraz mu ulegamy; wpadając prosto w zastawione na nas sidła…
Czytaj: Przypowieść o wężowej głowie →